Były premier, Leszek Miller gościł w sobotę w Kielcach. Jego wizyta miała związek z prowadzoną przez SLD zbiórką podpisów pod wnioskiem o referendum emerytalne. Nieco wcześniej przewodniczący Sojuszu spotkał się w kieleckim ratuszu z prezydentem Kielc.
Embed Embed this video on your site
SLD, podobnie jak NSZZ „Solidarność” chce referendum w sprawie rządowych planów podwyższenia wieku emerytalnego. Podpisy „Solidarności” (prawie 1,5 mln) w ubiegłym tygodniu trafiły do Sejmu. SLD, które ma już 100 tysięcy, nadal je zbiera.
Oba wnioski o referendum emerytalne różnią się jednak od siebie. Jak mówi przewodniczący Sojuszu, we wniosku NSZZ-u chodzi tylko o wiek, Sojuszowi natomiast o wiek i staż pracy.
W tym drugim przypadku SLD proponuje możliwość przechodzenia na emeryturę po przepracowaniu 40 lat dla mężczyzn i 35 lat dla kobiet.
Szef Sojuszu krytycznie wypowiedział się o związanych z reformą emerytalną działaniach Ruchu Palikota, twierdząc, że „Ruch nie jest lewicą, skoro godzi się na wydłużenie wieku emerytalnego”.
Jeszcze przed spotkaniem w Wojewódzkim Domu Kultury, Leszek Miller spotkał się z ratuszu z prezydentem Kielc. Nie zapadły jednak decyzje o sformalizowaniu koalicji Porozumienia Samorządowego z SLD. Prezydent Lubawski na ręce przewodniczącego złożył podziękowania za współpracę z radnymi rady miasta z klubu SLD.
Po spotkaniu z przewodniczącym Sojuszu, wolontariusze sprzed WDK-u specjalnymi busami wyruszyli w miasto, by zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum emerytalne.
Anna Duda






























