Wbrew wcześniejszym doniesieniom, dzisiejsza egzekucja ostatniej nieruchomości pod budowany węzeł Żelazna przebiegła stosunkowo spokojnie. Jeszcze do wczoraj nie było pewne, czy były już właściciel zdecyduje się pokojowo oddać klucze do budynku. Dziś wpuścił do środka wyznaczonych przez wojewodę egzekutorów, ale skarżył się na rzekome niedopatrzenie urzędu w sprawie adresu przejmowanej nieruchomości.
Embed Embed this video on your site
O godzinie 9.00 przed budynkiem, w którym znajdują się m. in. salon sukien ślubnych i sklep z elementami wyposażenia wnętrz pojawili się policjanci, drogowcy, ekipy Wodociągów Kieleckich i zakładu energetycznego oraz wyznaczeni przez wojewodę egzekutorzy. Kilka minut po dziewiątej przed budynek wyszedł były właściciel, by poinformować o nieprawidłowościach przy informowaniu go o egzekucji. Chodziło o adresy.
Adresowe zamieszanie wynika z faktu, że nieruchomość znajduje się pomiędzy dwiema ulicami.
W związku z tym były właściciel twierdził, że o podjętych czynnościach nie został poinformowany prawidłowo. Wobec tych zarzutów głos zabrał egzekutor, informując, że adres: Okrzei czy Zagnańska nie ma znaczenia, bo egzekucja dotyczy ściśle określonej działki.
Po kilkudziesięciu minutach stronom udało się dojść do porozumienia: były właściciel zdecydował się dobrowolnie oddać nieruchomość.
Ostatecznie uzgodniono, że do wydania działki egzekutorowi i w konsekwencji MZD dojdzie 29 lutego, bo były właściciel zobowiązał się do opróżnienia nieruchomości w ciągu siedmiu dni. Potem odcięte zostaną media i będzie można przystąpić do wyburzania. Budowa węzła Żelazna ma się zakończyć w maju przyszłego roku.
Anna Duda






























